Portal jeuneafrique.com poinformował, że rozmowy w sprawie uwolnienia misjonarza prowadziły władze polskie, kameruńskie i kongijskie. Duchownego porwano na misji katolickiej Baboua w RŚA. Celem była wymiana za jednego ze swoich przywódców, który aktualnie przebywa w więzieniu w Kamerunie - poinformował wówczas na konferencji prasowej ks. Tomasz Atłas, dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych.
Po uwolnieniu misjonarz został przewieziony drogą lądową do stolicy Kamerunu - Jaunde, skąd wieczorem ma odlecieć do Brazzaville, gdzie jeszcze dziś wieczorem przyjmie go prezydent Kamerunu, będący mediatorem w spawie uwolnienia duchownego.
W Republice Środkowoafrykańskiej pracuje obecnie około 30 polskich misjonarzy.