Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Wieczór wspomnień o Januszu Krasińskim - WIDEO

– Janusz był wielkim polskim patriotą. Doświadczył bardzo ciężkich chwil w okrutnym stalinowskim więzieniu. Później też był pisarzem spisanym na margines, przemilczanym.

Autor:

– Janusz był wielkim polskim patriotą. Doświadczył bardzo ciężkich chwil w okrutnym stalinowskim więzieniu. Później też był pisarzem spisanym na margines, przemilczanym. Bo to co pisał nie podobało się komunie. Bo to była dla nich obelga, że on ich szkaluje. Dlatego Krasiński był pisarzem zapomnianym, nie funkcjonował w świadomości społeczeństwa – mówiła Barbara Krasińska, wdowa po Januszu Krasińskim na wieczorze poświęconym pisarzowi.

Spotkanie zorganizował warszawski Klub „Gazety Polskiej” w Domu Pielgrzyma Amicus. Wieczór rozpoczął się wyświetleniem filmu „Cenzurowany życiorys”, poświęconego Januszowi Krasińskiemu, którego autorka Joanna Żamojdo uczestniczyła w spotkaniu. Jerzy Zelnik czytał fragmenty wspomnień pisarza.

Barbara Krasińska wyraziła zaniepokojenie tym, że nawet w wolnej Polsce twórczość jej zmarłego męża z trudem przebija się do szerszego grona czytelników. Jej zdaniem powinna ją obowiązkowa poznawać młodzież szkolna.

Jest paru krytyków literackich, którzy bardzo docenili pisarstwo Janusza i uważają, że jego książki powinny być w lekturach szkolnych. Żeby młodzież dowiedziała się, jak wyglądał hitleryzm i komunizm w Polsce. No, ale na razie się tego nie doczekamy, to muzyka przyszłości może – zaznaczała Krasińska.

Janusz Krasiński uważał, że Bóg ocalił go, aby mógł dać świadectwo o dwóch systemach totalitarnych, hitlerowskim nazizmie i komunizmie bolszewickim, jakie zniewalały Polskę i Polaków. To było jego przesłanie na całe życie – podkreśliła wdowa po pisarzu.


fot. Grzegorz Kutermankiewicz

Joanna Żamojdo mówiła, że to duże szczęście, iż film o Krasińskim mógł w ogóle powstać.

Ten film mogłam zrobić dlatego, że zmienił się rząd i prezesem TVP był Bronisław Wildstein. Później dostałam pieniądze z Instytutu Filmowego, ale to był czas, w którym było to możliwe. Potem już nie było. I nawet to, że ten film zrobiłam, było uważane za coś, co nie pozwala mi na zrobienie następnych filmów – tłumaczyła.

Autorka mieszka na stałe w Stanach Zjednoczonych. W jej opinii, Polska jest obecnie w USA bardzo pozytywnie postrzegana i podziwiana za walkę z dwoma totalitaryzmami.

Prowadząca spotkanie Anita Czerwińska, szefowa warszawskiego Klubu „GP” przypomniała jakże znamienne słowa Janusza Krasińskiego, które padły podczas ceremonii odznaczenia go najwyższym odznaczeniem państwowym w dziedzinie kultury Gloria Artis.

Ci, którzy poświęcili się dla jej odzyskania jakby nagle znikli, jakby się gdzieś zapodziali. Nie ma kto tchnąć w ludzi poczucia dumy z tego co wywalczyli. Naród nie zna swojej historii. Kulturą stało się to, co się dobrze sprzedaje – cytowała słowa pisarza z 2006 roku.

Krzysztof Zarzecki opisał krótko twórczość Janusza Krasińskiego.

Nie docenia się tego, że Janusz był wielkim pisarzem. Mało kto o nim wie i zna jego książki. Początkowo pisał słuchowiska i sztuki teatralne. Długo myślał, żeby napisać coś, co byłoby epopeją tego, czym naprawdę była Polska Ludowa, Polska komunistyczna. I napisał tetralogię, która stała się jego opus magnum i wielkim sukcesem. Pierwszy tom tetralogii nosi tytuł „Na stracenie”. Dopiero po dwudziestu kilu latach powstały kolejne: „Twarzą do ściany”, „Niemoc”, „Przed agonią”. W pierwszym tomie opisana jest gehenna więzień niemieckich i sowieckich. Drugi tom ukazuje prześladowania przez władze po zwolnieniu z więzienia, trzeci ukazuje czasy Gomułki i zastoju peerelowskiego, czwarty kończy się na morderstwie ks. Jerzego Popiełuszki – przypominał Zarzecki.

Janusza Krasińskiego wspominał także sędzia Bogusław Nizieński.

On chciał, żeby Polska odrodziła się duchowo. On przeszedł kaźń w obozach koncentracyjnych w okresie okupacji niemieckiej i potem dziewięć lat kaźni, jaką zgotowali rzekomo Polacy Polakom. Niektórzy uważają, że wyrządzamy sobie szkodę, wracając do tego, co było, a to trzeba właśnie powiedzieć, kto gotował ten los straszny. To nasz obowiązek wobec tych, którzy już nie żyją – mówił.

Tu można obejrzeć relację wideo ze spotkania:

wideo: Grzegorz Kutermankiewicz

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane