Gdy na Ukrainie w niedzielę trwały wybory, kolumny rosyjskich czołgów i pojazdów wojskowych, wjechały do obwodów donieckiego i ługańskiego - informuje UNIAN. Sytuacja w tej części Ukrainy nadal jest bardzo napięta.
W nocy na drogę ekspresową M04 od strony przejścia granicznego Izwarino wjechało ok. 20 czołgów - podaje tvn24.pl. Z kolei trasą M50, przez Antracyt (obwód ługański) w stronę Krasnego Łucza jechała kolumna 60 kamazów ciągnących działa artyleryjskie oraz pewna liczba opancerzonych pojazdów. Inną kolumnę widziano w rejonie miasta Torez, na trasie H21. Ta liczyła nawet 100 ciężarówek. Były też pojazdy łączności radiowej. Jak informuje źródło bliskie władzom rebelii, obiecują one ukraińskim siłom "ciężki poniedziałek" na wszystkich odcinkach frontu - informuje UNIAN.
Tymczasem Centralna Komisja Wyborcza podała na stronie internetowej wyniki po przeliczeniu głosów z 30,27 proc. protokołów wyborczych: Front Ludowy premiera Arsenija Jaceniuka zdobył 21,7 proc. głosów, Blok Petra Poroszenki - 21,59 proc. Dalej znalazły się Samopomicz mera Lwowa Andrija Sadowego (10,79 proc.), Blok Opozycyjny (9,62 proc.); populistyczna Radykalna Partia Ołeha Laszki (7,52 proc.) i Batkiwszczyna Julii Tymoszenko (5,81 proc.).