- To było expose na 2016 r. Ewa Kopacz naobiecywała rzeczy, których nie wprowadzi bo skończy się jej kadencja. Wydała wojnę batonikom w szkolnych sklepikach w klimacie samorządu szkolnego. Po za tym to był cały ciąg oskarżeń wobec rządu Donalda Tuska, o to że nie wyrobił się z realizacją swoich zamierzeń - powiedział Szczerski.
- To było bardzo słabe wystąpienie. Potok słów bez większego znaczenia. Ewa Kopacz akcentowała też, że jest lekarzem. Wynika z tych słów, że Polska potrzebuje lekarza, bo jest chorym państwem. To jest rząd oskarżenia jednak wobec nieudolności rządu Donalda Tuska.
Jeśli Kopacz ma u siebie 13 ministrów z poprzedniej ekipy, to będzie popełniała te same błędy. Spodziewałem się po expose, a wyszło z jej słów jeszcze mniej. Nie można obiecywać jak się będzie grało po ostatnim gwizdku – mówi Szczerski.