Informacje te przedstawił na konferencji prasowej szef SBU Witalij Naida.
- SBU podjęło środki w celu zbadania katastrofy i już jesteśmy w posiadaniu wyraźnych dowodów zaangażowania obywateli rosyjskich przy tym ataku terrorystycznym - powiedział Naida. Zapewnił, że dowody te zostały już przedstawione wszystkim międzynarodowym partnerom. SBU współpracuje bezpośrednio z holenderskimi funkcjonariuszami policji i organów ścigania innych państw, których obywatele byli ofiarami ataku terrorystycznego w dniu 17 lipca.
Przedstawiciel SBU pokazał dziennikarzom zdjęcia instalacji "Buk-M" na jednej z ulic Torez i fotografie kolumny pojazdów w regionie Doniecka. (CZYTAJ WIĘCEJ NA TEMAT)

Ponadto przedstawiono zdjęcie, wykonane w momencie uruchomienia rakiet w pobliżu wsi okolicach miast Torez i Śnieżne. Wyraźnie widoczna jest smuga, jaką zostawiła rakieta, która zestrzeliła "Boeing-777".

(sbu.gov.ua)
Witalij Naida powiedział, że specjaliści ustalili dokładne miejsce startowe rakiety. „Znajduje się ono na obszarze kontrolowanym przez terrorystów i rosyjskie wojska” – powiedział.
18 lipca o 2 w nocy w obwodzie ługańskim granicę z Rosją przekroczyły dwie ciężarówki, na których były wyrzutnie "Buk-M" - czytamy na sbu.gov.ua.
Przedtsawiciel SBU poinformował, że strona rosyjska nakazała terrorystom wywieść z Ukrainy wyrzutnie "BUK-M".
Oficer SBU podkreślił, że Rosja stara się ukryć dowody jej bezpośredniego udział w ostatnich atakach.