Pracownicy muzeum o podarku poinformowali policję. Ta zabrała broń, by zbadać, czy nie była ona narzędziem przestępstwa. Mimo, że testy niczego nie wykazały eksponat nie powrócił do muzeum.
Prokuratura w Skarżysku wnioskowała o przekazanie karabinu do muzeum. Ten jednak trafił do kieleckiej Komendy Wojewódzkiej Policji. Prokurator rejonowy Jerzy Kutera potwierdził, że „oręż z okresu I wojny światowej faktycznie został pozbawiony cech broni palnej” – podaje pch24.pl.