- Przypuszczam, że te taśmy, których jeszcze nie usłyszeliśmy, są tak przerażające, że to przerażenie wynika nie tyle z widma utraty władzy, ale widma przesiedzenia paru lat za kratkami. Wydaje mi się, że dzisiaj gra rządu Platformy jest nie o to czy będą dalej u władzy, czy nie, ale czy będą siedzieć w przyszłości w więzieniu, czy będą na wolności. Stąd ta ogromna nerwowość, stąd te nieracjonalne posunięcia, stąd łamanie wszystkich standardów jakie obowiązywały przez 25 lat - powiedział reporterom poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Z jakiego powodu premier nie decyduje się na dymisję ministra Bartłomieja Sienkiewicza?
- Funkcje ministra spraw wewnętrznych mógłby objąć choćby jeden z rekordowej ilości sekretarzy lub podsekretarzy stanu w rządzie Donalda Tuska. Nie ma tego. Prawdopodobnie panowie wiedzą o sobie różne rzeczy nawzajem, szachują się. Stąd te irracjonalne decyzje – tłumaczy Superstacji Jan Dziedziczak.