Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Burmistrz Toronto idzie na odwyk

Rob Ford, wsławiony skandalami burmistrz Toronto, największego miasta Kanady, postanowił zawiesić pełnienie funkcji i pójść na odwyk.

Autor:

Rob Ford, wsławiony skandalami burmistrz Toronto, największego miasta Kanady, postanowił zawiesić pełnienie funkcji i pójść na odwyk. O decyzji poinformował w środę, gdy prasa opisała nagrania i relacje świadków ws. jego narkotykowych i alkoholowych ekscesów.
 
Oficjalnie Ford będzie korzystać z pomocy tylko w walce z problemami alkoholowymi.
 
Bomba wybuchła w środę. Poważny dziennik „The Globe and Mail” poinformował, że przygotowuje materiał opisujący nagranie z ostatniej soboty, wykonane w piwnicy domu siostry burmistrza, na którym Ford pali jakąś substancję w fajce używanej do palenia cracku. Gazeta nie kupiła nagrania, ale jej źródło utrzymywało, że burmistrz palił właśnie crack. Policja podała natomiast, że nagranie stanie się dodatkowym dowodem w trwającym już dochodzeniu.
 
W środę wszystkie stacje telewizyjne w Kanadzie zajmowały się głównie Fordem. Jeszcze tego samego dnia późnym wieczorem polityk wydał oświadczenie, w którym poinformował, że „postanowił zawiesić kampanię wyborczą i pełnienie obowiązków burmistrza, aby pilnie poszukać pomocy”. Prawnik Forda zapewniał media, że jego klient nie rezygnuje z ubiegania się o kolejną kadencję.
 
W czwartek rano pojawiły się doniesienia, że Rob Ford już udał się na kurację odwykową. Jego obowiązki przejął wiceburmistrz Norm Kelly, który od listopada i tak wykonywał większość pracy Forda odkąd radni Toronto odebrali mu większość uprawnień. Stało się to, gdy konserwatywny burmistrz przyznał się do palenia cracku w czasie pracy, a także do prowadzenia po pijanemu i problemów z piciem. Ford, który w listopadzie po miesiącach zaprzeczeń przyznał się do niektórych przypisywanych mu problemów i uroczyście obiecywał poprawę, wypowiedział radnym otwartą wojnę.
 
Sprawa Roba Forda zagościła na stałe w programach typu talk-show i jest relacjonowana przez media z całego świata. Dla większości torontończyków burmistrz, który obiecywał walczyć z „ciepłymi posadkami” w ratuszu i zamykaniem bibliotek w imię oszczędności, stał się przedmiotem kpin.

Autor:

Źródło: PAP

NAJNOWSZE Polska