Ukraińscy żołnierze składają broń w magazynie - poinformował dowódca bazy płk Julij Mamczur.
Dowódca ukraińskiej bazy lotniczej w Belbeku, do której w sobotę wdarli się rosyjscy żołnierze, powiedział, że zostanie przez Rosjan zabrany na rozmowy. Poinformował, że podczas szturmu co najmniej jeden Ukrainiec został ranny.
Wcześniej rosyjscy żołnierze otoczyli ukraińską bazę lotniczą i postawili znajdującym się tam siłom ukraińskim ultimatum - mają się poddać, a jeśli tego nie zrobią, rozpocznie się szturm.
Agencję Reutera poinformował o tym zastępca dowódcy bazy Ołeh Podowałow. - Nigdzie nie idziemy, zobaczymy, co to będzie za szturm - powiedział.
KAMERA LIVE PRZED BRAMĄ BAZY W BELBEKU
