„Wiosna” poinformowała, że wniosek został przyjęty i zarejestrowany, a za miesiąc mają otrzymać oficjalną odpowiedź - czytamy na portalu "Gościa Niedzielnego" gosc.pl. Jeśli wnioskodawcy uzbierają minimum 40 tys. podpisów mieszkańców, to ich pismo zostanie przedstawione podczas sesji samorządu miejskiego.
Organizatorzy akcji nie liczą na pozytywne zakończenie sprawy, jednak podpisy zbierać będą. Zaznaczają, że to nie jest ich główny cel.
„Rejestrując wniosek, chcieli przede wszystkim zwrócić uwagę, że w rosyjskiej praktyce politycznej, konstytucyjne zapisy o wyrażaniu woli poprzez organizację referendum nie są respektowane. Tymczasem władze Rosji, które zakazują urządzania referendów w jakiejkolwiek innej sprawie, nagle w oparciu o wyniki nielegalnego referendum na Krymie podjęły decyzję o jego przyjęciu w skład rosyjskiego państwa” – pisze gosc.pl.
Aktywiści „Wiosny” podkreślają, że organizując referendum, chcieli zwrócić uwagę na podwójne standardy panujące w rosyjskiej polityce w tej kwestii. Ich celem nie było podważenie suwerenności Rosji na terytorium Petersburga. Chcą zwrócić uwagę na niedorzeczność sytuacji, w jakiej znalazła się Rosja po aneksji Krymu.