- Tu nie ma czasu na zastanawianie się, bo rozlewu krwi może być więcej – podkreślił prezes PiS.
Na antenie Polsat News Jarosław Kaczyński przyznał, że choć cieszy się z podjęcia różnego rodzaju inicjatyw, w tym spotkania ministrów spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Francji w Kijowie, to podkreślił, że to ciągle za mało. Prezes PiS oświadczył, że liczy na zastosowanie przez Unię sankcji, które „powinny wyglądać możliwie ostro i powinny być znane już, bo to może jeszcze Janukowycza powstrzymać”.
- Uderzyć można mocno, bo sam szczyt ukraińskich elit żyje w dużej mierze na zachodzie, ma tam domy, interesy i konta (...) Gdyby to zablokować, jak to się mówi „położyć na tym rękę”, zagrozić konfiskatą w granicach, które dopuszcza prawo, można by coś uzyskać. Tu już nie ma czasu na zastanawianie się, bo jeśli rozlewu krwi będzie więcej, to odwrotu naprawdę już nie ma – mówił Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS podkreślił, że w obecnej sytuacji najważniejsze jest powstrzymanie rozlewu krwi.