O komendancie stołecznej Straży Miejskiej zrobiło się głośno, gdy w wyniku dziennikarskiej prowokacji portalu niezalezna.pl wyszło na jaw, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz by ratować swoje stanowisko, uciekała się do działań na granicy prawa. Prowokacja ujawniła, że stołeczny ratusz naciskał na Straż Miejską, aby do referendum ograniczyła liczbę wystawianych mandatów. Za pomocą dziennikarskiej prowokacji uzyskaliśmy ostateczny dowód. W nagranej rozmowie komendant Zbigniew Leszczyński potwierdził nasze informacje.
Odsłuchaj pełną rozmowę z komendantem Straży Miejskiej.
- Nie jesteśmy przeciwnikami wynagradzania urzędników za dobrą pracę. Tu jednak mamy do czynienia z inną sytuacją. Komendant Leszczyński został nagrodzony za osobistą lojalność. To skandal. Te pieniądze pani prezydent powinna wpisać do sprawozdania z wydatków referendalnych – mówi Maciej Białecki z Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, która była inicjatorem referendum.
Ponadto Warszawska Wspólnota Samorządowa podkreśla, że Zbigniew Leszczyński „znany jest z łamania przepisów ruchu drogowego”, co powinno być dyskwalifikujące dla komendanta Straży Miejskiej.