- Wszystko jest w porządku. Na zeskoku jest bardzo miękki śnieg. Nie pamiętam do końca tego lądowania, ale wydaje mi się, że trochę przykantowała mi narta – relacjonował złoty medalista z Soczi.
Rzecznik PKOl Henryk Urbaś zapewnia, że Kamil Stoch czuje się dobrze. Rentgen ręki nie wykazał złamania. Lekarze potwierdzili jedynie skręcenie stawu łokciowego, a skoczkowi podano leki przeciwobrzękowe. Łokieć Kamila Stocha został też częściowo unieruchomiony.
O tym, czy skoczek weźmie udział w dzisiejszym treningu zdecydują za kilka godzin trenerzy.
Tymczasem skoczkowie narzekają na warunki panujące na skoczni. Sporym problemem okazuje się również silny wiatr. Maciej Kot podkreśla, że nawet „przy belce wieje tak, że chce wyrwać narty z rąk”.
Zobacz film z groźnego upadku Kamila Stocha:
