O decyzji Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie poinformował rzecznik, sędzia Roman Skrzypek. Jak podkreślił, zdaniem sędziów, którzy mieliby rozpoznać zażalenie w tej sprawie, to zbyt poważne kwestie, by rozpoznawać je bez uprzedniego zapoznania się z całokształtem akt.
Tymczasem pełnomocnik Mariusza T. na briefingu podkreślał, że jego klient został już wczoraj rozliczony z więziennym magazynem i nie istnieją żadne podstawy prawne, dla których nie mógłby wyjść z więzienia.
Odnosząc się do informacji o znalezionych w czasie przeszukania celi T. rysunkach i „szczątkach ludzkich” pełnomocnik T. wyjaśnia, że jego klient twierdzi, iż rysunki zostawił w Strzelcach Opolskich, a na zdjęciach o których informują media była jego matka i on na koloniach. Obrońca T. zastanawia się dlaczego rysunki znaleziono dopiero teraz, skoro przeszukania w celi jego klienta odbywały się regularnie. Okazuje się także, że zęby znalezione w jego celi należą do Mariusza T.
- Mówił, że są to jego zęby, które mu powypadały i on trzymał je w celi. Jeśli pojawiają się sugestie, że nie są to jego zęby, należałoby zrobić badania DNA (...) Mariusz T. się boi i jest bardzo zdenerwowany. Boi się świata zewnętrznego i jest świadomy jaka atmosfera towarzyszy jego wyjściu na wolność – mówił pełnomocnik T.