- To duża wpadka władz w Polsce. Cały czas słyszymy przecież o rzekomo wielkich próbach rządu Donalda Tuska, a tymczasem, dosłownie co parę tygodni nakłada się na nas dotkliwe kary. Zaskakujące, że udający profesjonalistów urzędnicy obecnej ekipy nie przewidzieli tak oczywistej sytuacji. Brak profesjonalizmu i umiejętności przewidywania, a także brak realnych kontaktów w Brukseli - to najkrótsza wizytówka rządu PO-PSL – mówi europoseł PiS Ryszard Czarnecki.
Komisja Europejska podkreśla, że obowiązujące w UE zasady te nie zezwalają państwom członkowskim na przyznanie pomocy państwa w celu powielenia infrastruktury portów lotniczych, jeśli popyt na nią jest niewystarczający. W ocenie KE mogłoby to prowadzić to do zakłóceń konkurencji między portami lotniczymi i marnotrawienia pieniędzy podatnika.
Aby przywrócić sytuację, która panowała na rynku przed udzieleniem pomocy, port lotniczy Gdynia-Kosakowo ma zwrócić nienależnie wypłacone środki w kwocie 21,8 mln euro (91,7 mln złotych). Ułatwi to złagodzenie zakłóceń konkurencji spowodowanych przez pomoc państwa.
- W takiej sytuacji żaden prywatny podmiot gospodarczy nie zdecydowałby się na inwestycję na takich samych warunkach. Komisja stwierdziła, że pomoc dla lotniska w Gdyni nie służy żadnemu bliżej określonemu celowi leżącemu we wspólnym interesie, jako że port ten jedynie powiela infrastrukturę, która jest niedochodowa i nie ma zadowalających perspektyw biznesowych w średnim okresie. Pomoc jest zatem niezgodna ze wspólnymi unijnymi zasadami pomocy państwa dla sektora lotnictwa – podkreśla Ryszard Czarnecki.