Pomysł nadania skrzyżowaniu ulic nazwy ronda bohatera komedii „Miś” powstał na posiedzeniu Rady Osiedla Kamionek.
- Nazwanie ronda imieniem fikcyjnej postaci, jednego z bohaterów trzech komedii: „Miś”, „Rozmowy kontrolowane” oraz „Ryś” byłoby symbolicznym uhonorowaniem wszystkich twórców i aktorów dobrych polskich komedii, których w naszej, rodzimej kinematografii nie brakuje – napisali wnioskodawcy.
Wniosek uzyskał pozytywne opinie Zespołu Nazewnictwa Miejskiego, komisji ds. nazewnictwa miejskiego w radzie Warszawy, a także rady dzielnicy Praga-Południe. Okazuje się, że o wiele trudniej jest przeforsować nazwanie ulicy, placu lub ronda imieniem zasłużonych dla Polski patriotów niż fikcyjnych postaci.
W pomysł nadawania ulicom nazw filmowych bohaterów ochoczo włączyli się również radni PO. Wnioskowali oni, aby skrzyżowaniu Alej Jerozolimskich, Al. Jana Pawła II i ul. Chałubińskiego nadać nazwę: Rondo Czterdziestolatka na cześć serialu z lat 70. ub. wieku „Czterdziestolatek”. Ostatecznie jednak projekt uchwały w tej sprawie na początku grudnia został na wniosek klubu PO zdjęty z porządku obrad rady miasta. Jego przewodniczący Jarosław Szostakowski tłumaczył wówczas, że chce do tej nazwy przekonać radnych dzielnic Ochota i Śródmieście, którzy są jej przeciwni. Radni Ochoty zaproponowali, by patronem ronda został zmarły w 2006 r. płk Zbigniew Brym „Zdunin” - w powstaniu warszawskim dowódca „Żelaznej Reduty”, czyli Dworca Pocztowego na rogu Żelaznej i Chmielnej. Z kolei radni Śródmieścia woleliby, by patronem ronda była zmarła w kwietniu ub.r. premier Wielkiej Brytanii w latach 1979-1990 Margaret Thatcher. W tej chwili jednak jest to niemożliwe - według obowiązujących w stolicy zasad, patronem ulicy czy skweru może być osoba zmarła co najmniej pięć lat wcześniej.