Srebrny medal zdobył Peter Prevc (Słowenia), a brązowy Norweg Anders Bardal. Ten ostatni zastanawiał się nawet co znaczy słowo „pozamiatać”, którego Polacy używali do określenia wyczynu Stocha. Sugestywnie wyjaśnił mu to Adam Małysz:

Kamil Stoch (WKS Zakopane) to trzeci polski mistrz olimpijski w dyscyplinach zimowych - po Wojciechu Fortunie (1972, Sapporo) i Justynie Kowalczyk (2010, Vancouver). Stoch po skoku na 105,5 m zdecydowanie prowadził już po pierwszej serii - od drugiego Bardala miał aż 6,2 pkt więcej. W drugiej zawodnik z Zębu ponownie uzyskał najdłuższą odległość - 103,5 m i jeszcze powiększył przewagę nad rywalami. Łącznie uzyskał 278 pkt; Prevc miał 265,3, a Bardal 264,1.

Sporo uwagi przyciągnęła umieszczona na kasku skoczka biało-czerwona „szachownica” - symbol Polskich Sił Powietrznych.
- Mam kocioł myśli. Dziękuję wszystkim osobom, które mi pomogły. W takich konkursach najważniejsze jest przygotowanie mentalne, ale to, co się umie, też trzeba pokazać. Czy pomógł mi kask? Chciałem go mieć na igrzyskach i ten symbol mi pomógł. W końcu ma się tych dobrych lotników. Co nie, Polsko? - mówił na antenie TVP po wywalczeniu złotego medalu igrzysk olimpijskich Kamil Stoch.

Kamil Stoch ma już nawet własną walutę:

Igrzyska Olimpijskie także zmieniły nazwę:

