- Podjęliśmy decyzję, że powstaje zespół roboczy, który będzie się zajmował sytuacją misjonarzy w Republice Środkowoafrykańskiej. W skład tego zespołu wchodzą ojcowie (kapucyni) oraz przedstawiciele MSZ i wojska – oświadczył rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski.
Zespół będzie spotykał się regularnie w celu wymiany i analizy napływających informacji. Obecność wojskowych ma pomóc przy ewentualnym planowaniu ewakuacji osób świeckich i kobiet. Chodzi zarówno o ewakuację, jak i możliwość uruchomienia dostaw pomocy humanitarnej, gdy polski samolot transportowy rozpocznie loty między Europą a Republiką Środkowoafrykańską.
Podczas pierwszego spotkania przedstawiciele misjonarzy poinformowali, że na chwilę obecną żadna z osób przebywająca w misji nie wyraziła zainteresowania skorzystaniem z możliwości ewakuacji. Jak zaznaczył, mimo to MSZ nadal ewakuację zaleca.