Jak wynika z relacji lokalnego dodatku do „Gazety Wyborczej”, Dariusz Rosati miał tłumaczyć zebranym samorządowcom jak korzystać z unijnych dotacji.
Gdy polityk dotarł na spotkanie, okazało się, że sala jest pusta. Nie przybył żaden z wójtów, burmistrzów, prezydentów i skarbników gmin.
- No cóż, przywiozłem pieniądze i nie mam komu ich wręczyć – stwierdził Rosati.
Odpowiedzialni za zorganizowanie spotkania działacze PO zorganizowali już prywatne śledztwo w tej sprawie. Okazuje się, jednak, że pomimo zapewnień o rozesłanych e-mailach z zaproszeniem na spotkanie. Poza występującym w roli gospodarza burmistrzem Goleniowa, na sali obecni byli jeszcze przedstawiciele gminy Maszewo i Osina, kilkadziesiąt krzeseł było pustych. Nawet szefowie gmin będący członkami PO tłumaczyli swoja nieobecność zapewniając, że nic nie wiedzieli o spotkaniu.