Michnik w rozmowie z Piotrem Kraśką na antenie TVP Info przyznał, że jest dumny z postawy Polaków, a zwłaszcza mediów i rządu w związku z sytuacją na Ukrainie.
- Nie można było zrobić więcej. Zrobiliśmy wszystko, co można było zrobić – stwierdził Adam Michnik.
Redaktor naczelny „Wyborczej” zastanawiał się również nad związkami Ukrainy z Rosją i zależnością władz w Kijowie od Kremla.
– Nigdy wielki szef nie szanuje małego szefa, czy większego lokaja. Na ile dzisiaj Janukowycz jest suwerennym liderem Ukrainy, a na ile jest kimś na kształt jak Szczerbicki w epoce Breżniewa albo Kaganowicz w epoce Stalina, na ile jest marionetką reżimu kremlowskiego? Ja na to pytanie odpowiedzieć nie potrafię, ale gdy się przyglądam polityce Janukowycza, jego postępowaniu to mam wrażenie, że to jest pasmo beznadziejnych błędów, które prowadzą w przepaść i Ukrainę i jego samego – przekonywał Michnik.
Rozważając możliwe scenariusze dla Ukrainy Michnik stwierdził, że Putin nie będzie się zbytnio angażował w protesty na Majdanie, ponieważ ma teraz na głowie igrzyska w Soczi.
- Putin ma na głowie Soczi i nie może dziś zaryzykować operacji, o której wolę nie myśleć: krwawej masakry przezeń sprowokowanej. On w tej chwili wie, że musi przebyć Soczi – przekonywał Michnik.
Następnie naczelny „Gazety Wyborczej” postanowił doradzić coś prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi.
- Trzeba się modlić o cud, żeby Janukowycza olśniło, żeby miał mądrość, wyobraźnię Wojciecha Jaruzelskiego i żeby poszedł na kompromis, a nie szedł na czołowe zderzenie – mówił na antenie TVP Info Adam Michnik.