- Najważniejszy powinien być BIP (Biuletyn Informacji Publicznej - PAP), bo to jest oficjalny kanał informowania o działaniach władzy i administracji. Jego bieżące uaktualnianie to obowiązek. My staramy się, aby najważniejsze informacje pojawiały się zarówno na stronie internetowej MAC i na BIP. Uważam, że we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek – władza publiczna nie powinna ograniczać oficjalnej komunikacji do Twittera czy Facebooka, bo to wyłącza tych obywateli, którzy nie używają tych narzędzi. Państwo powinno być neutralne technologicznie – oświadczył minister Rafał Trzaskowski, pytany, który z serwisów internetowych powinien być tym najważniejszym dla administracji państwa.
Po chwili szef resortu administracji i cyfryzacji stwierdził, że nie należy popadać w przesadę i przyznał, że sam często komunikuje się za pośrednictwem Twittera czy Facebooka. Wówczas stara się jednak, żeby każda oficjalna informacja pojawiła się wcześniej także na oficjalnej stronie internetowej.
Po wzmożonej aktywności Radosława Sikorskiego na Twitterze, coraz więcej informacji zaczęło pojawiać się również na oficjalnych profilach resortów i instytucji państwowych, które najwyraźniej postanowiły pójść w ślady szefa MSZ. Jednoznaczne stanowisko szefa Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji może oznaczać, że teraz w komunikacji z obywatelami poszczególne resorty nie będą już stawiać wyłącznie na media społecznościowe.