Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl Rada Najwyższa Ukrainy znacznie zaostrzyła kary dla uczestników niesankcjonowanych zgromadzeń, wprowadziła do prawa pojęcie organizacji społecznej spełniającej funkcje „zagranicznego agenta” oraz uprościła procedurę uchylania immunitetu poselskiego.
Zdaniem ukraińskiej opozycji zmiany te wymierzone są w uczestników protestów antyrządowych na Majdanie Niepodległości w Kijowie, a uproszczenie procedur związanych z immunitetem może uderzyć w deputowanych mniejszości parlamentarnej, zaangażowanych w te protesty.
- Jestem głęboko zaniepokojona ostatnimi wydarzeniami w Kijowie. Kilka aktów prawnych, ograniczających podstawowe prawa ukraińskich obywateli zostało pospiesznie przyjętych z jawnym brakiem poszanowania dla procedury parlamentarnej i zasad demokracji (...) Te godne pożałowania rozwiązania pojawiły się w czasie kryzysu politycznego i nie przyczyniają się do budowania zaufania i znalezienia politycznego rozwiązania, co może nastąpić jedynie poprzez dialog, w który będą zaangażowane wszystkie zainteresowane strony - oceniła szefowa unijnej dyplomacji w komunikacie.
Jednocześnie Ashton wezwała prezydenta Ukrainy, by zapewnił, że „decyzje te będą zweryfikowane i dostosowane do międzynarodowych zobowiązań Ukrainy”.