W grudniu Polska Grupa Pocztowa podpisała już umowy ze Skarbem Państwa, Sądem Apelacyjnym w Krakowie oraz Prokuratorem Generalnym na obsługę korespondencji sądów powszechnych i prokuratur. Dwuletni kontrakt, który wszedł w życie od stycznia, jest wart ok. 500 mln złotych. PGP złożyła ofertę o ponad 84 mln zł niższą od Poczty Polskiej. Cała sprawa wzbudziła jednak sporo kontrowersji.
- Przyjrzymy się czy ta usługa, na którą wydawane są środki publiczne, jest wykonywana przez nową firmę zgodnie z umową, podpisaną po wygranym przetargu. Chodzi nam o spojrzenie z punktu widzenia obywatela - odbiorcy tych przesyłek oraz sprawności pracy administracyjnej sądów i prokuratur - ich nadawców – zapewnił prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.
Kontrola zostanie przeprowadzona w dużych miastach, miasteczkach i wsiach. NIK sprawdzi jak dostarczanie przesyłek wygląda w porównaniu z poprzednimi latami. Najwyższa Izba Kontroli będzie chciała dowiedzieć się również jak daleko ma do punktu odbioru zwykły adresat takich pism i przesyłek oraz ile będzie przesyłek niedostarczonych.
Dziś klub parlamentarny PiS zapowiedział, że złoży wniosek o informację rządu po rozstrzygnięciu przetargu na niekorzyść Poczty Polskiej. Prawo i Sprawiedliwość skierowało też pismo do CBA z prośbą o kontrolę przetargu. Posłowie zapowiadają też projekt takich zmian prawa, by tylko Poczta Polska mogła doręczać przesyłki sądowe i prokuratorskie.