O incydencie w czasie spotkania autorskiego z Anną Grodzką, promującą swoją książkę „Mam na imię Ania” pisaliśmy już wczoraj na łamach portalu niezalezna.pl.
Spotkanie skutecznie przerwała grupka młodych mężczyzn, którzy twierdzili, że przyszli do Empiku, ponieważ dowiedzieli się o promocji książki z internetu. Próbowali oni nawet rozłożyć transparent z hasłem „Krzysiek, nie rób sobie jaj!”, jednak uniemożliwiła im to ochrona salonu.
Zgromadzeni wznosili okrzyki m.in. „Krzysiek, nie rób sobie jaj!”, „Gdzie jest twój oficer prowadzący?!” oraz skandowali „Precz z komuną” i „Zakaz pedałowania”.
Z naszych ustaleń wynika, że ostatecznie na miejsce została wezwana policja Nie zdążyli go jednak rozłożyć, gdyś zatrzymała ich ochrona Empiku, która wezwała policję. Dzisiaj policja skierowała do sądu trzy wnioski o ukaranie uczestników incydentu w związku z zakłócaniem porządku publicznego.
ZOBACZ FILM:
