Senator Henryk Cioch (PiS) apelował do Sejmu, by prace nad nowym prawem przyspieszyć, aby nie okazało się, że po raz kolejny ustawa nie powstanie. - A istnieją tendencje bardzo dla spółdzielczości niedobre (...). Mianowicie stworzono możliwość przekształcania spółdzielni pracy w spółki handlowe, w jednym tylko kierunku (spółki w spółdzielnię przekształcić nie można - mówił Cioch.
Dodał, że docierają do niego sygnały o próbach stworzenia możliwości przekształcania spółdzielni handlowych w spółki handlowe. - Więc się obawiam, że jak wreszcie "konstytucja spółdzielcza" będzie uchwalona, to nie będzie potencjalnych adresatów - ocenił.
Prof. Adam Jedliński mówił, że historia zmian prawa spółdzielczego po 1989 r. mogłaby być przedmiotem pracy naukowej. Wskazał, że w tym czasie powstało kilka projektów części ogólnej nowego prawa spółdzielczego. "Można powiedzieć, że nad nimi od początku ciążyło jakieś fatum" - uważa prof. Jedliński.
Wskazał, że pierwszą ustawę zawetował prezydent Lech Wałęsa, inną zawetował Aleksander Kwaśniewski. Dodał, że projekt przygotowany przez zespół powołany przez Kwaśniewskiego nie doszedł do pierwszego czytania, a projekt zespołu ekspertów prezydenta Lecha Kaczyńskiego upadł w pierwszym czytaniu. Profesor wyjaśnił, że w tym czasie z prawa spółdzielczego wyodrębniono ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych, która jest przedmiotem licznych kontrowersji oraz częstych interwencji Trybunału Konstytucyjnego.
Jedliński wskazał, że w 1990 r. spółdzielnie wytwarzały w Polsce ok. 10 proc. PKB, a obecnie jest to niecały 1 proc. Jego zdaniem nie koresponduje to z tym, co dzieje się w wielu krajach Europy i świata, gdzie spółdzielczość rozwija się bardzo dynamicznie.
O przekształceniach spółdzielni w spółki handlowe mówił prof. Andrzej Szumański. Zaznaczył, że nie uważa, iż sama możliwość przekształcenia spółdzielni w spółkę prawa handlowego jest wrogim działaniem wobec ruchu spółdzielczego.