Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

„Chcemy zupełnie innej Polski, z której rzeczywiście będziemy mogli być dumni”

- W Polsce mamy do czynienia ze sporem dotyczącym obrony interesów przez tych, którzy zyskali na transformacji, obrony wartości i miejsca polskiej gospodarki – powiedział dziś w Legio

Autor:

- W Polsce mamy do czynienia ze sporem dotyczącym obrony interesów przez tych, którzy zyskali na transformacji, obrony wartości i miejsca polskiej gospodarki – powiedział dziś w Legionowie prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Za niedopuszczaną w demokratycznym państwie uznał wypowiedź Donalda Tuska o zespole Antoniego Macierewicza. Lider PiS na spotkaniu z mieszkańcami Legionowa przekonywał, że w Polsce panuje ożywienie polityczne, a Polacy coraz bardziej zastanawiają się, o co chodzi w sporze toczącym się w kraju; jakie decyzje mają podejmować w najbliższych wyborach do europarlamentu, lokalnych i do parlamentu.

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego trwa spór o interesytych, którzy zdołali na różne sposoby, czasem w sposób zasłużony, czasem nie, wykorzystać transformację” i chcą utrzymać swoją pozycję, a tymi, których sytuacja się stale pogarsza. „Ogromna część Polaków opłaca podtrzymywanie systemu” – ocenił. Według niego spór polega też na tym, czy Polskę „zmienić, zmodernizować; zmienić ją w sprawne państwo nastawione na całe społeczeństwo, a nie na wybrane grupy”.

Kolejna płaszczyzna sporu to – według szefa PiS - spór o wartości. „Jego istotą jest pytanie, czy nasza wspólnota narodowa ma utrzymywać wartości, wzmacniać je, czy kwestionować, wprowadzać "europejskość" - podkreślił. Inny spór – według Kaczyńskiego – dotyczy tego, jaka powinna być sytuacja gospodarcza Polski w Europie. Uważa on, że obecnie w centrum są Niemcy, ze znaczną przewagą nad innymi, a Polska jest w pozycji „drugorzędnej”, „nie ma poważniejszych wpływów”.

„Te spory określają nasze wybory. Albo wybierzemy PiS i - mam nadzieję - szeroką koalicję różnego rodzaju środowisk patriotycznych, prawicowych i polityka będzie nietransakcyjna (…), albo też wszystko pozostanie po staremu, jak to w istocie proponuje PO i jej sojusznicy” – powiedział Kaczyński.

- Tak dalej być nie może. Musimy się skonsolidować(…) Mamy atuty, możemy bardzo szybko iść do przodu, stać się "tygrysem Europy". Tylko to wymaga zupełnej zmiany polityki, odrzucenia tych wszystkich zewnętrznych i wewnętrznych nacisków, wymaga polityki, której celem będzie naród - zaznaczył.

Zapowiedział, że w lutym PiS przedstawi partyjny program ”dla rzeczywistego rozwoju kraju”. „Chcemy zupełnie innej Polski, z której rzeczywiście będziemy mogli być dumni” – powiedział. Kaczyński mówił też, że aby kolejne wybory były uczciwe, potrzebna jest „rzeczywista kontrola”, „musi być zaangażowanych 80 tysięcy z naszej strony”.

Kaczyński był pytany o wypowiedź premiera Donalda Tuska z piątku. Tusk powiedział m.in, że nie dziwi go, iż część Polaków nie wie, czyim ustaleniom ws. katastrofy smoleńskiej może ufać. Jak stwierdził, wynika to z "upiornego pod każdym względem zamieszania, jakie wytworzył PiS z Macierewiczem na czele". „W demokratycznym kraju, w którym funkcjonuje rzeczywista demokracja, gdyby premier powiedział coś takiego, to długo by premierem nie był” – ocenił szef PiS. Dodał, że zespoły parlamentarne działają m.in. na podstawie Regulaminu Sejmu i „mają prawo do swoich działań”.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jarosław Kaczyński spotkał się dziś również z mieszkańcami podwarszawskiego Błonia. - W Polsce trzeba skończyć z prowadzoną przez obecny rząd polityką, której głównym celem jest realizacja interesów potężnych grup nacisku - powiedział prezes PiS na spotkaniu.

Kaczyński przekonywał, że w Polsce mamy do czynienia z silnym wpływem grup lobbystycznych na władzę. - Ten system grup nacisku, grup wpływu bardzo mocno wpływa na mechanizm demokratyczny i często doprowadza do tego, że można powołać takie władze, które z obywatelami się specjalnie nie liczą - powiedział prezes PiS. Dodał, że w Polsce mechanizm demokracji ogólnopaństwowej i lokalnej został tak ukształtowany, aby decyzje były podejmowane bardziej w interesie silnych grup nacisku niż w interesie obywateli, a niejednokrotnie także wbrew interesowi obywateli. Przykładem takiej sytuacji, mówił Kaczyński, jest system budownictwa mieszkaniowego a właściwie brak takiego programu realizowanego przez państwo. - W Polsce po 1989 roku stworzono taki system, że mieszkania są w gruncie rzeczy tylko dla ludzi zamożnych. Żadnego systemu budowy mieszkań dla przeciętnego obywatela nie ma - powiedział.

Kaczyński przekonywał, że PiS chciało stworzyć taki system, gdy rządziło krajem w latach 2005-2007, jednak napotkało na „potężny opór deweloperów”. - Jest charakterystyczne, że Donald Tusk już w pierwszym swoim expose w Sejmie powiedział: państwo nie będzie budować mieszkań. I to było właśnie skierowane do deweloperów: wasze interesy nie będą naruszone - powiedział Kaczyński. Zdaniem prezesa PiS obecny rząd przyjął założenie, że „trzeba się liczyć z silnymi grupami nacisku, a dla społeczeństwa mamy propagandę, tzw. PR, rzeczywistość kreowaną przez media troszkę uzupełnianą przez realne posunięcia”.

Jak dodał, „te realne uzupełnienia propagandy” to głównie wykorzystywanie środków europejskich dla budowania różnego rodzaju instytucji, jak aquaparki, „które się ludziom podobają, ale które nie powinny być budowane w pierwszej kolejności”. Zdaniem Kaczyńskiego taka polityka „uprawiana poprzez dezinformację możliwa dzięki przewadze w mediach” może krótkookresowo przynosić wzrost poparcia społecznego, „ale z punktu widzenia rozwoju narodowego to jest kompletny bezsens”.

Lider PiS ocenił, że obecny rząd traktuje władzę jako cel sam w sobie. - I żeby utrzymać tę władze, to według ich rozeznania, które dotychczas okazywało się prawdziwe, trzeba nie naruszać interesu silnych grup a społeczeństwu dawać dużo propagandowej papki - dodał. Według niego Polacy jednak mają już dość takiej polityki i coraz wyraźniej widzą, że ona do niczego nie prowadzi.

- Wybór, który będzie dokonywany w Polsce w ramach kalendarza demokratycznego w wyborach europejskich, samorządowych, prezydenckich i parlamentarnych, to jest wybór właśnie między taką polityką, a polityką, którą my proponujemy tzn. polityką, która odrzuci naciski i będzie służyła narodowi - powiedział prezes PiS. Według niego obecny system sprawowania władzy powinien dobiec końca. - Powinniśmy doprowadzić do tego, by nasz naród żył w państwie rzeczywiście demokratycznym - oświadczył Kaczyński. Według niego w Polsce mamy coraz mniej demokracji i „coraz bezczelniejsza jest manipulacja”.

Prezes PiS przekonywał też, że konieczna jest w Polsce polityka, która „będzie podtrzymywać polskie wartości i która w skali europejskiej, międzynarodowej będzie podtrzymywała polską podmiotowość”. - Te tzw. elity, ten establishment trzeba ustawić w Polsce we właściwym miejscu, to znaczy na marginesie. Naprawdę trzeba uprawiać politykę, której założenie jest krótkie: warto być Polakiem - dodał Kaczyński.
 

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej