Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wybory w PO, a Tusk obiecuje: "pracy nie zabraknie". Dla ludzi Platformy!

Trwają wewnętrzne wybory w Platformie Obywatelskiej.

Autor: ,

Trwają wewnętrzne wybory w Platformie Obywatelskiej. Wczoraj na Dolnym Śląsku wycięty został Grzegorz Schetyna, dzisiaj na Mazowszu szefem wybrano Andrzeja Halickiego, a na Pomorzu Sławomira Nowaka. Na zjeździe w Gdańsku osobiście pojawił się premier Donald Tusk. Z zaskakującym zapewnieniem...

- Tak naprawdę jedynym celem, jedynym sensem, istotą wewnętrznej konkurencji, wewnętrznych wyborów jest wyłonienie najlepiej przygotowanych, najbardziej zdeterminowanych, najodważniejszych ludzi, ale do tego, żeby służyli Polsce, czy swojemu miastu, czy swojej gminie, najlepiej jak potrafią, a nie, żeby gnębić konkurenta, którego pokonali w wewnętrznych rozgrywkach - podkreślił Tusk podczas regionalnego zjazdu PO w Gdańsku. Ciekawe, czy podobne zdania sympatycy Grzegorz Schetyny i on sam.

Szczególnie zabawnie zabrzmiała deklaracja premiera, że należy okazywać "także szacunek dla tych, co wygrywają i tych, co przegrywają w wewnętrznych, ważnych, ale nie najważniejszych, rozgrywkach". Czas pokaże ile warte są te słowa.

Ale najbardziej zdumiewające były inne słowa.
- Niezależnie od tego, kogo demokracja w tych dniach nagrodziła, a kogo skarciła, niezależnie od tego, wszyscy bez wyjątku po pierwsze odnajdziemy swoje miejsce w Platformie, nawet, jeśli to będzie miejsce nowe i dla wszystkich starczy pracy. Ta praca to nie jest nagroda za to, że ktoś wygrał wewnętrzne wybory, ta praca dla ludzi jest zobowiązaniem każdego bez wyjątku, kto ma w sobie tę wewnętrzną gotowość uczestniczenia w życiu publicznym w sposób tak aktywny, jak to jest w przypadku ludzi PO - mówił Tusk.

Wystarczy zdobyć legitymację Platformy Obywatelskiej, i bezrobociem nie warto się przejmować.
 

Niedziela jest ostatnim dniem wyborów władz regionalnych w PO. W sobotę PO wybrała szefów kilku regionów. Najwięcej emocji wzbudziły wybory szefa dolnośląskiej PO. Dopiero w drugim głosowaniu Jacek Protasiewicz pokonał dotychczasowego przewodniczącego struktur PO w regionie, Grzegorza Schetynę 11 głosami. Protasiewicz w drugim sobotnim głosowaniu otrzymał 205 głosów, Schetyna - 194. Głosowało 400 delegatów, 1 głos był nieważny. Drugie głosowanie było konieczne, gdyż w pierwszym ani Schetyna ani Protasiewicz nie otrzymał wystarczającej liczby głosów.

Natomiast w Gdańsku na Sławomira Nowaka zagłosowało 343 delegatów zjazdu regionalnego, 18 było przeciw. Nowak nie miał kontrkandydata.

Z kolei Andrzej Halicki został ponownie szefem PO na Mazowszu. Też zabrakło rywala, ale spora grupa działaczy PO jest niezadowolona z jego działalności, bo uzyskał 446 głosów poparcia, ale aż 76 głosów przeciwnych. Halicki kieruje mazowiecką PO od maja 2010 r.

Autor: ,

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej