Ppłk. Janusz Wójcik, pełniący obowiązki rzecznika prasowego NPW przyznał w rozmowie z portalem niezalezna.pl, że wniosek pełnomocnika rodzin został odrzucony. Nie wyjaśnił jednak z jakiego powodu. Zaznaczył także, że raczej nie należy spodziewać się komunikatu prokuratury w tej sprawie.
W rozmowie z portalem niezalezna.pl mec. Piotr Pszczółkowski pytany dlaczego złożył wniosek przypomina, że postanowieniem prokuratora z dnia 3 sierpnia 2011 roku dopuszczono dowód z opinii zespołu biegłych, w celu stwierdzenia okoliczności, przyczyn i przebiegu katastrofy samolotu Tu-154 M nr 101 w dniu 10 kwietnia 2010 r. W skład zespołu weszli biegli z zakresu różnych specjalności, w tym m.in. badania wypadków lotniczych, aerodynamiki i mechaniki samolotów, budowy płatowca, pilotażu, szkolenia lotniczego, techniki lotniczej, nawigacji, meteorologii lotniczej, medycyny lotniczej i medycyny sądowej, psychologii lotniczej, prawa lotniczego.
- Temu zespołowi biegłych przekazano kilkanaście zagadnień do rozstrzygnięcia, mających fundamentalne znaczenie dla prowadzonego śledztwa. Byli członkowie KBWLLP do spraw zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej są autorami raportu stwierdzającego przebieg zdarzenia lotniczego z dnia 10 kwietnia 2010 roku. W aktach postępowania znajduje się szereg dokumentów pozyskanych z PKBWLLP. Wielu członków KBWLLP, publicznie wypowiadało się na temat poczynionych ustaleń, czy posiadanych dowodów. Wypowiedzi i ustalenia świadków będą, bądź są już znane biegłym powołanym przez prokuraturę. Zatem zarówno metodologia pracy byłych członków Komisji ds. zbadania przyczyny katastrofy TU 154 M nr 101, ich kompetencje, zakres i czas kontaktu jaki mieli z materiałem dowodowym powinny zostać szczegółowo poznane zarówno przez organ prowadzący śledztwo jak i biegłych opiniujących na potrzeby wojskowej prokuratury, przed ich ewentualnym wykorzystaniem - tłumaczy mec. Pszczółkowski.
Podkreśla, że niezbędne do wyjaśnienia sprzeczności części ustaleń komisji z dotychczasowymi ustaleniami biegłych powołanych przez prokuraturę. - Chodzi między innymi o znaną publicznie rozbieżność ustaleń prokuratury i komisji, co do obecności w kokpicie śp. Gen. Andrzeja Błasika. W toku przesłuchania wnioskowanych świadków możliwe będzie uzyskanie wiadomości mogących pozwolić na usuniecie tych sprzeczności - tłumaczy mecenas.
Mec. Piotr Pszczółkowski dla niezalezna.pl:
WPO w Warszawie oddaliła wniosek jako niedopuszczalny informując mnie, że jest związana zakazem dowodowym z art. 134 ust.1 lit f ustawy Prawo lotnicze, wprowadzonym do polskiego prawa po katastrofie smoleńskiej, ustawą z dnia 30 czerwca 2011 roku, mówiącym - w uproszczeniu - o niemożności przesłuchania przez prokuratora członków Komisji Lotnictwa Państwowego.
Uważam, że WPO w Warszawie nie powinna czuć się owym zakazem związana, w prowadzonym przez nią wszczętym w dniu 10 kwietnia 2010 roku i nie zakończonym do chwili obecnej postępowaniu dotyczącym katastrofy smoleńskiej, z uwagi na treść art. 10 ust. 1 tej ustawy - przepis przejściowy regulujący wpływ nowych zapisów ustawy Prawo lotnicze, w tym zakazu przesłuchania w prokuraturze członków komisji, na sprawy rozpoczęte pod działaniem dotychczasowych przepisów . Brzmi następująco:
Art. 10. 1. Do spraw wszczętych, a niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy (18 września 2011 – przyp. mój) stosuje się przepisy dotychczasowe, z tym że do spraw związanych z uprawnieniami skoczka spadochronowego zawodowego wpisywanymi do licencji oraz licencjami informatorów służby informacji powietrznej stosuje się przepisy ustawy zmienianej w art. 1 w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą dotyczące świadectw kwalifikacji.
W ocenie prokuratury, cytowany wyżej przepis przejściowy nie dotyczy postępowania prokuratorskiego, ale wyłącznie spraw regulowanych Prawem lotniczym.
Mam inne zdanie na ten temat . To właśnie do Prawa lotniczego wprowadzono zakaz przesłuchań członków komisji w prokuraturze. Nie ma go przecież w kodeksie postępowania karnego, regulującym prowadzenie śledztw. Prokuratura czuje się nim jednak silnie związana, chociaż sama nie funkcjonuje na zasadach opisanych w Prawie lotniczym. Nie czuje się już jednak związana przepisami przejściowymi ustawy zmieniającej Prawo lotnicze, dopuszczającymi w oczywisty sposób przesłuchanie członków KBWLLP przez prokuratora we wszczętym i nie zakończonym przed zmianą Prawa lotniczego śledztwie smoleńskim.
Na postanowienie o nieuwzględnieniu wniosku dowodowego nie służy zażalenie. Złożyłem zatem kolejny wniosek o dopuszczenie tego dowodu. Liczę na jego uwzględnienie. Prawidłowa wykładnia przepisów przejściowych ustawy wprowadzającej do polskiego prawa zakaz przesłuchiwania członków Komisji Lotnictwa Państwowego, musi bowiem skutkować dopuszczeniem dowodu z zeznań członków tzw. komisji Millera w charakterze świadków.