I stał się atrakcją dla warszawiaków, którzy zaskoczeni widokiem chętnie robią zdjęcia, aby przyszłe pokolenia Polaków miały dowód na istnienie "złotego premiera".
W peruwiańskiej czapce, z futbolówką pod pachą, jest z wyciągniętą dłonią niczym Lenin, złoty premier kwintesencją dobrobytu w Polsce.

Wielu robi sobie ze styropianowym pomnikiem zdjęcia. Wbrew obawom władz, przestrzegających przed działaniem związkowców - pomnik Donalda Tuska okazał się kwintesencją poczucia humoru protestujących.

Fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska