Tak wynika z danych opublikowanych przez NBP. Jeszcze 3 lata wstecz 29 proc. wszystkich zatrudnionych rozglądało się za nowym zajęciem. Teraz ten odsetek spadł do 17 proc., czyli do najniższego poziomu w 13-letniej historii badania. Jak wskazuje ekonomista NBP Paweł Strzelecki, pracownicy widzą marazm na rynku pracy, trudności w znalezieniu atrakcyjnej oferty, więc jej po prostu nie szukają. Z drugiej strony doceniają stabilność jaką daje im pracodawca i nie chcą ryzykować zmiany zatrudnienia.
- Zależność jest prosta: przy słabej koniunkturze pracy szukają głównie bezrobotni, ale gdy gospodarka ma się dobrze, na rynek wkraczają osoby, które są już zatrudnione - tłumaczy Strzelecki.