Na facebookowym profilu stowarzyszenia pojawił się lakoniczny komunikat:
"Dzisiaj odbyło się walne zgromadzenie sprawozdawczo – wyborcze. Z powodu braku kandydatów do zarządu oraz wyczerpania się dotychczasowej formuły, stowarzyszenie utraciło możliwość funkcjonowania w sposób satysfakcjonujący członków WL. Podjęto decyzję o likwidacji stowarzyszenia z końcem roku.
Co to oznacza? Od dzisiaj WL nie podejmuje żadnych nowych zobowiązań, nie angażuje się w nowe projekty i nie siada do żadnych rozmów.
Do końca roku wywiązujemy się ze zobowiązań i realizujemy wcześniej zainicjowane akcje:
- festyn Kolorujemy
- WL Ligę
- akcję mikołajkową
- akcję powstańczą.
31.12.2013 gasimy światło" - czytamy
- Trudno w tej chwili rozstrzygać jak w przyszłości będzie wyglądała współpraca z kibicami, kto będzie organizował wyjazdy czy dystrybucję biletów na mecze wyjazdowe - mówi Bartosz Skwiercz, dyrektor ds. komunikacji i marketingu Lecha Poznań. Nikt z zarządu stowarzyszenia nie chciał w poniedziałek szeroko komentować decyzji o zakończeniu działalności. Kibice odebrali ją jako cios - informuje "Głos Wielkopolski". - Jestem zaskoczony. Nie rozumiem tej decyzji - uważa Józef Djaczenko, dziennikarz i autor dwóch książek o Kolejorzu i jego kibicach. Nie brakuje jednak tych, którzy widzą w tym głębszy sens. Do tej pory za wszystko, co w Poznaniu złego zrobili kibice, obarczano winą stowarzyszenia. Łatwo było też wojewodzie stosować odpowiedzialność zbiorową i zamykać trybuny czy cały stadion. Teraz winnego w postaci Wiary Lecha już nie będzie - informuje poznański dziennik. - Od dziś siepacze mogą pisać scenariusz bez Wiary Lecha. Ciekawe do jakich wniosków dojdziecie - to wypowiedź na Facebooku Jarosława Pucka, członka zarządu stowarzyszenia. - Zważcie na jedno, nie będzie WL, celu i istoty istnienia niektórych krytyków, ale my tu zawsze będziemy! - informuje kibic.
Do obejrzenia na vod.gazetapolska.pl:
