Respondenci są zdania, że korupcja występuje najczęściej wśród polityków (działaczy partyjnych, radnych, parlamentarzystów – 62 proc.) oraz w ochronie zdrowia (53 proc.), choć w tym drugim przypadku CBOS odnotował spadek wskazań (o 5 punktów w stosunku do roku 2010).
Za najbardziej rozpowszechnione zachowania korupcyjne w środowisku polityków i wysokich urzędników państwowych badani uważają: nepotyzm (90 proc.) i kumoterstwo (80 proc.), a w dalszej kolejności: uleganie nieuczciwemu lobbingowi (77 proc.), przekupstwo (76 proc.) i wykorzystywanie pieniędzy publicznych na rzecz swojej partii (76 proc.).
W ciągu ostatnich trzech lat wyraźnie nasiliło się poczucie, że w Polsce nie ma politycznej woli zwalczania korupcji (wzrost wskazań z 35 proc. w 2010 roku do 57 proc. obecnie), zarazem wzrosło niezadowolenie z działań podejmowanych w tym zakresie przez ekipę rządzącą (z 46 proc. do 66 proc.).
Blisko jedna trzecia respondentów (31 proc.) przypisuje dużą podatność na korupcję wymiarowi sprawiedliwości i prokuraturze. Ponad jedna czwarta badanych (27 proc.) uważa, że problem ten jest typowy dla urzędników szczebla lokalnego, natomiast niespełna jedna piąta (18 proc.) – dla pracowników urzędów centralnych i ministerstw.
W porównaniu z rokiem 2010 przybyło osób uznających środowisko policjantów za silnie korupcjogenne – obecnie postrzega je w ten sposób 21 proc. badanych (15 proc. w 2010 r.). Z kolei znikomy odsetek badanych (1 proc.) ma takie zdanie o wojsku.