Wprowadzenia egzaminu maturalnego z religii chcą posłowie PiS i SP, którzy zainicjowali w tej sprawie posiedzenie sejmowej komisji edukacji. Dziś posłowie tych partii przekonywali, że uniemożliwianie zdawania matury z religii dyskryminuje np. tych uczniów, którzy na podstawie samego świadectwa maturalnego chcieliby studiować teologię.
Wiceszefowa MEN Joanna Bredzik przypomniała, że programy nauczania i podręczniki dotyczące lekcji religii w szkołach są opracowywane wyłącznie przez władzę kościelną i są one przedstawiane ministrowi edukacji jedynie do wiadomości. Ponadto nauczyciele religii w sprawach treści nauczania i wychowania religijnego podlegają tylko przepisom i zarządzeniom kościelnym. Tymczasem egzamin maturalny może obejmować wyłącznie te przedmioty, których podstawę programową określa MEN. Dlatego, jak tłumaczyła Berdzik, nie ma prawnych podstaw do przeprowadzenia egzaminu maturalnego z religii.
Wprowadzeniu religii na maturze sprzeciwili się posłowie SLD m.in. b. minister edukacji Krystyna Łybacka i poseł Artur Ostrowski, którzy w tej sprawie zgodzili się ze stanowiskiem rządu.
- Strona Kościoła już pięć lat temu spełniła wszystkie formalne warunki, by maturzyści mieli możliwość zdawania religii na egzaminie dojrzałości, wciąż jednak nie ma pozytywnej decyzji ze strony ministerstwa - mówił bp Marek Mendyk, który w tej sprawie spotkał się w czerwcu z kierownictwem MEN. Na spotkaniu tym obie strony przedstawiły jedynie swoje stanowiska.