Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie warszawskiej „afery śmieciowej” i zbadania podejrzeń o ustawienie przetargów na wywóz odpadów. - W świetle ujawnionych danych, brak jest możliwości przypisywania komukolwiek bezprawnych zachowań, zmierzających do udaremnienia przedmiotowego postępowania przetargowego - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura. Dodał jednak, że „samo przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków, bez możliwości powiązania takiego stanu rzeczy z działaniami na szkodę interesu publicznego mogłoby powodować co najwyżej odpowiedzialność dyscyplinarną i służbową.”
Zawiadomienie w tej sprawie złożył przewodniczący klubu radnych PiS w Radzie Warszawy, b. wiceszef CBA Maciej Wąsik, który podsumował decyzję prokuratury: - Sprawa wygląda niepokojąco i tylko wszczęcie śledztwa i przeprowadzenie postępowania mogłoby ustalić kulisy tego, co się działo przy tym przetargu i czy nie popełniono przestępstwa. Takie działanie jest po prostu potrzebne – podkreśla.
Na pytanie czy prokuratura swoją decyzją, nie idzie na ratunek tracącej społeczne poparcie prezydent Warszawy, Wąsik mówi: - Mam nadzieję, że to nie ma związku. Wiemy, że organa władzy zachowują się różnie, ale mam nadzieję, że prokuratura zachowała tutaj niezależność – powiedział i dodał, że rozważy możliwość zażalenia od decyzji prokuratury.