Przed podjęciem ewentualnego protestu związkowcy i zarząd spółki usiądą do mediacji. Pierwsze spotkanie mediacyjne prawdopodobnie odbędzie się w połowie przyszłego tygodnia, choć władze PKP uważają, że postulaty związkowców dotyczące podwyżek płac są nierealne. Z ich szacunków wynika, że podniesienie pracownikom pensji zasadniczej o 450 zł kosztowałaby ok. 250 mln zł rocznie, czyli mniej więcej tyle, ile spółka zarobiła w zeszłym roku.
Poza podwyżkami, związki chcą także dla pracowników gwarancji zatrudnienia na sześć lat i zamrożenia obowiązywania Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy na prawie cztery lata. Koszty tych postulatów, łącznie z przekazaniem części akcji PKP Cargo na fundusz własności prywatyzacyjnej, władze PKP szacują nawet na 1 mld zł.