"Postępowanie zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego" - powiedział rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Dariusz Ślepokura. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście Północ podjęła decyzję w tej sprawie jeszcze pod koniec czerwca, na razie umorzenie nie jest prawomocne, prawo do ewentualnego zażalenia przysługuje Uniwersytetowi Warszawskiemu.
W lutym grupa ok. 50 zamaskowanych osób weszło do auli Audytorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie prof. Magdalena Środa miała wygłosić wykład pt. "Moralność życia publicznego". W maskach konia, małpy, klauna tańczyli i wznosili okrzyki: „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę". Doszło do przepychanek z ochroną, następnie interweniowała policja, a dwie osoby ukarano mandatem.
"Wszyscy świadkowie zgodnie zeznali, że osoby zakłócające wykład na żądanie ochrony dobrowolnie wyszły z budynku i hałasowały przed budynkiem" - zaznaczył prok. Ślepokura. W sprawie - jak dodał - nie może być także mowy o wtargnięciu, bo "był to wykład otwarty i każda osoba, niezależnie od poglądów, mogła wejść na salę".
Premier Donald Tusk mówił po zdarzeniu, że jest poruszony informacją o incydencie: "Uważam, że stała się rzecz straszna, choć nikt nikogo nie pobił" - podkreślił premier.
Natomiast o karze wobec osób, które zakłóciły wykład stalinisty Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim, zdecyduje sąd. Zidentyfikowano 23 osoby, którym grozi kara grzywny.