Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zły system dowodzenia wojskiem

Nowelizacja ustawy o urzędzie ministra obrony narodowej, która ma zreformować system kierowania i dowodzenia wojskiem, trafi do prezydenta - zdecydował Senat. Złożony przez PiS wniosek o odrzucenie noweli nie uzyskał większości.

Autor:

Nowelizacja ustawy o urzędzie ministra obrony narodowej, która ma zreformować system kierowania i dowodzenia wojskiem, trafi do prezydenta - zdecydował Senat. Złożony przez PiS wniosek o odrzucenie noweli nie uzyskał większości.

Ustawa zmienia rolę Sztabu Generalnego. Obecnie minister obrony kieruje armią za pośrednictwem szefa Sztabu Generalnego. Po reformie Sztab ma się skupić na planowaniu strategicznym, opracowywaniu wieloletnich programów rozwoju sił zbrojnych oraz doradzaniu ministrowi obrony, premierowi i prezydentowi. Po reformie minister będzie kierował armią poprzez dwóch najwyższych dowódców i szefa SGWP. Ministrowi będą podlegać Żandarmeria Wojskowa, Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Służba Wywiadu Wojskowego.

Zdaniem PiS, które zgłosiło wniosek o odrzucenie ustawy, jest ona niezgodna z artykułem konstytucji, który mówi, że prezydent mianuje szefa Sztabu Generalnego i dowódców rodzajów sił zbrojnych.

Uchwalona w czerwcu przez Sejm nowelizacja ustawy o urzędzie MON zakłada zmniejszenie liczby centralnych dowództw, a struktury dowodzenia mają być takie same w czasie pokoju i kryzysu lub wojny. Zamiast obecnych dowództw rodzajów sił zbrojnych - Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej i Wojsk Specjalnych - opracowana przez MON i BBN reforma przewiduje powołanie dwóch: Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, odpowiedzialnego za przygotowanie armii do działań i jej funkcjonowanie w czasie pokoju oraz Dowództwa Operacyjnego RSZ. Przejmuje ono dowodzenie w czasie kryzysów, wojny i - tak jak obecnie - nad siłami wydzielonymi do misji zagranicznych.

 

Autor:

Źródło: PAP. niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej