Podczas niedzielnego festynu „Bezpieczne wakacje na rowerze”, który odbywał się na boisku Szkoły Podstawowej nr 1 w Sopocie, doszło do incydentu. Prezydent miasta, Jacek Karnowski groził pobiciem dziennikarzowi bezpłatnej, pomorskiej gazety „Riviera”- Wojciechowi Falgowskiego, który na festynie był razem z wnuczkiem.
"Riviera" informuje, że na festynie dzieci mogły pojeździć po torze przeszkód dla rowerzystów, obejrzeć pokaz pierwszej pomocy, wysłuchać prelekcji sopockich policjantów na temat zachowania na drodze oraz poddać się testom weryfikującym wiedzę o ruchu drogowym. Na zakończenie zaplanowano przejazd kolumny rowerowej przez miasto. Poprowadzić miał ją sam prezydentem Sopotu. Miał, ale nie poprowadził, ponieważ… uciekł przed policją.
„Chwilę wcześniej, około godziny 13:00, Jacek Karnowski podjechał rowerem do naszego redakcyjnego kolegi i nie zwracając uwagi na pięcioletnie dziecko, ostro zahamował.
- Doczekasz się, że dostaniesz wpierd...- powiedział, a następnie dodał jeszcze. - Szkoda brudzić tobą rąk.
Zdarzenie obserwowała dosyć duża grupa świadków, w tym wicedyrektor MOSiR. Jego przebieg został zarejestrowany m.in. przez kamery szkolnego monitoringu. Godzinę później Wojciech Falgowski poinformował o całej sprawie sopocką policję” - czytamy na facebookowym profilu „Riviery”.
Portal niezależna.pl skontaktował się z policją w Sopocie i nasz reporter otrzymał mailową informację, że ”policjanci przyjęli zawiadomienie dotyczące kierowania gróźb karalnych wobec pokrzywdzonego. W tej sprawie wszczęliśmy postępowanie przygotowawcze.
Wszystkie materiały, zebrane przez policjantów, które dotyczą tego postępowania zostaną przekazane do Prokuratury” – poinformowała nas oficer prasowy sierż. sztab. Karina Kamińska.
Równocześnie jednak miejscowi policjanci złożą wniosek o "wyłączenie Komendy Miejskiej Policji w Sopocie z prowadzenia tej sprawy, aby uniknąć kierowania wobec policjantów zarzutów o stronniczość lub brak obiektywizmu”.