Sędzia Andrzej Wróbel wyjaśnił, że renta socjalna przysługuje osobom całkowicie niezdolnym do pracy i prawo nie wymaga, by osoba uprawniona do renty była "aż tak bardzo zintegrowana z państwem i społeczeństwem polskim". Wystarczy, że ma miejsce zamieszkania na terytorium Polski, czego wymaga ten sam art. 2 pkt 1 ustawy z 2003 r. o rencie socjalnej.
- Obarczanie osób uprawnionych do renty socjalnej dodatkowym obowiązkiem przebywania na terytorium Polski jest nadmierne i absolutnie nieproporcjonalne - powiedział sędzia Wróbel. Podkreślił, że wymogu "przebywania na terytorium RP" nie można utożsamiać z wymogiem "zamieszkiwania".
Sprawa dotyczyła kobiety, której Zakład Ubezpieczeń Społecznych wstrzymał wypłatę renty po tym, jak wyjechała na studia za granicę. Stwierdził, że kobieta nie przebywa na terytorium Polski, bo podjęła studia w Wielkiej Brytanii.
Kobieta odwołała się do sądu okręgowego, ale ten oddalił jej odwołanie. Inaczej orzekł sąd apelacyjny - zmienił wyrok sądu okręgowego oraz decyzję ZUS i wznowił prawo do wypłaty renty socjalnej. Sąd uznał, że chociaż pobyt kobiety na terenie Polski jest przerywany wyjazdami na studia za granicę, to jednak nadal mieszka ona na terytorium Polski - tu spędza święta i wakacje, tu spotyka się z rodziną, tu ma swój majątek i lokuje oszczędności, a oprócz tego ma wolę powrotu do kraju i z powrotem do Polski wiąże swoją przyszłość.
Korzystny dla kobiety wyrok sądu apelacyjnego został następnie uchylony przez Sąd Najwyższy. Wprawdzie Sąd Najwyższy nabrał wątpliwości, czy art. 2 pkt 1 ustawy o rencie socjalnej jest zgodny z konstytucją, ale sam nie mógł tego rozstrzygnąć.
Gdy sprawa ponownie trafiła do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, ten zawiesił postępowanie i zwrócił się do TK z pytaniem w tej sprawie. Sam był zdania, że uzależnienie prawa do renty socjalnej od przebywania na terenie Polski jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami równości i sprawiedliwości społecznej.
Podobnego zdania byli we wtorek wszyscy sędziowie Trybunału.