W niedzielę o godz. 17 będzie miał miejsce koncert symfoniczny „Cierpienie Niewinnych”. Odbędzie się w miejscu szczególnym – przed bramą obozu niemieckich zbrodni w Auschwitz-Birkenau.
My nie nazywamy jednak tego koncertem. To coś więcej. Jest to celebracja symfoniczno-katechetyczna „Cierpienie niewinnych” autorstwa inicjatora Drogi Neokatechumenalnej Kiko Arguello. Treść celebracji dotyczy cierpienia Maryi pod krzyżem swojego Syna – Jezusa Chrystusa. To jest sedno. Ona się składa z pięciu części. Poprzedzona jest świadectwem Kiko, który przeszedł drogę nawrócenia od ateizmu do wiary.
W celebracji wezmą udział zarówno biskupi, jak i środowiska żydowskie.
Tak. Odbędzie się ona na zakończenie konferencji episkopatu Polski, która ma miejsce w Krakowie na zaproszenie kardynała Dziwisza, który obchodzi 50-lecie kapłaństwa. Kiko chciał, aby odbyła się na terenie obozu, bo zainteresowane tą formą ewangelizacji są również środowiska żydowskie. One uczestniczyły w tym wcześniej na Górze Błogosławieństw. Byli pod wrażeniem, bo ona dotyka Żydów, bo ich prześladowanie ma sens w odczytaniu poprzez cierpienie niewinne, jak cierpienie Jezusa. Jeden z rabinów zaprosił Kiko do Metropolitan Opera do Nowego Jorku, gdzie celebracji słuchało wtedy 2 tys. przedstawicieli środowisk żydowskich i drugie tyle środowisk katolickich. To było doświadczenie jedności wspólnoty. Tą jednością było doświadczenie cierpienia przez obie religie.
W Auschwitz ginęli Polacy, Żydzi oraz członkowie innych narodowości i różnych wyznań...
I liczymy, że będzie jak most między środowiskami żydowskimi, które doznały krzywdy, ale również i chrześcijanami, którzy ginęli tam w cierpieniu. Kwintesencją celebracji jest śmierć Chrystusa na Krzyżu i chcemy poprzez modlitwę złożyć hołd wszystkim, którzy zginęli zamordowani tam przez Niemców. Tej zbrodni doświadczyło wielu Polaków, Ukraińców i przedstawicieli innych narodowości. To, co dotyka cierpienia, niezależnie od wyznania i będzie w tej celebracji wydobyte.
Dwa dni później odbędzie się wykonanie utworu pod Zamkiem w Lublinie, po wojnie miejscu kaźni niepodległościowego podziemia, zgotowanej przez komunistów. Chcieliście to zaakcentować?
To będzie na placu przez Zamkiem, który był świadkiem okropieństwa zarówno wojny, jak i okresu powojennego. Za czasów ubeckich był kaźnią Polaków. Tak, będzie również zaakcentowane oddanie hołdu ofiarom systemu komunistycznego. To cierpienie niezawinione, które przyjął na siebie Chrystus, tak jak i ci, którzy byli wtedy katowani i mordowani. To jest dedykowane całemu miastu Lublinowi i jego mieszkańcom. W to wydarzenie włączyły się zarówno władze miasta, województwa, a także arcybiskup i rektor KUL-u. Kiko otrzyma doktorat honoris causa tej uczelni. Dodam, że z niedzielnej celebracji w Auschwitz będzie bezpośrednia transmisja w TV Trwam, a z koncertu na Zamku w Lublinie – na stronie internetowej lubelskiej kurii.