Targowiska w 24-milionowym Szanghaju będą zamknięte od soboty - poinformował na konferencji prasowej rzecznik władz miejskich Xu Wei. "Krok ten podjęto, by chronić zdrowie publiczne" - wyjaśnił.
Ministerstwo rolnictwa Chin potwierdziło, że wirus H7N9 wykryto u żywych gołębi, którymi handlowano na targowisku Huhuai w Szanghaju. Spowodowało to wybicie całego drobiu w tym miejscu. Gołębie są elementem chińskiej kuchni. Żywe ptaki sprzedawane są na targowiskach w całym kraju.
Wirusem H7N9, który dotychczas nie przenosił się na ludzi, od lutego na wschodzie Chin zaraziło się co najmniej 14 osób, z których sześć zmarło. Cztery przypadki śmiertelne odnotowano w Szanghaju.Wśród ofiar śmiertelnych jest 52-letnia mieszkanka Szanghaju. U jednej z 31 osób, które były z nią w kontakcie w ostatnich dniach, wystąpiła gorączka. Osobę tę objęto kwarantanną. Na razie nie ustalono, czy osoba ta zaraziła się wirusem H7N9.
Eksperci podkreślają, że konieczne jest ustalenie źródła zakażenia i sposobu przenoszenia się wirusa H7N9 na ludzi. Podejrzewa się, że do zakażenia dochodzi przez bezpośredni kontakt z ptakami lub z ich płynami ustrojowymi. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wykluczyła możliwość wybuchu pandemii, ponieważ dotychczas nie znaleziono dowodów na to, że wirus H7N9 przenosi się z człowieka na człowieka.