Przepisy, które pozwoliły ministrowi sprawiedliwości zreorganizować sądy rozporządzeniem, są niekonstytucyjne - uznało w zdaniach odrębnych do wyroku Trybunału Konstytucyjnego czworo sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Wojciech Hermeliński, Teresa Liszcz, Andrzej Wróbel i Marek Zubik.
Według sędziego Hermelińskiego to parlament powinien mieć uprawnienie do tworzenia i znoszenia sądów – tym bardziej, że sądy i trybunały mają władzę odrębną od innych władz. "W rzeczywistości rozporządzenie reguluje tu kwestie, które stanowią ustrój sądów. Liczba sądów oraz ich siedziby to fragment ustroju. Mniejsza liczba sądów to spłaszczenie struktury sądownictwa, a większa – jej wysmuklenie. Kompetencje ministra znacznie wykroczyły poza konstytucyjne ramy. To rozporządzenie to przejaw coraz szerszego wkraczania władzy wykonawczej w sądowniczą, co powoduje niebezpieczne zatarcie granic między władzami, bez konstytucyjnego uzasadnienia" - uznał.
Sędzia Teresa Liszcz w swoim zdaniu odrębnym podkreśliła, że "ustrój sądów to nie tylko ich struktura i kategorie oraz organizacja wewnętrzna i relacje instancyjne". "Kryteria z ustawy są na tyle ogólne, że pozwalają ministrowi kierować się własną oceną. A z tego wniosek, że minister w rozporządzeniu może regulować sprawy, które także składają się na sprawy ustrojowe" - mówiła.
Według sędziego Wróbla ustrój sądów to realnie istniejąca ich struktura, ale także ich powoływanie i odwoływanie oraz sam status sędziego. "Nawet zniesienie jednego małego sądu powoduje zmianę w strukturę sądownictwa i przekształcenia realizacji prawa do sądu oraz w statusie prawnym sędziego – co opisuje konstytucja. Nie budzi dla mnie najmniejszej wątpliwości, że tworzenie i znoszenie sądów nie należy też do administracyjnego nadzoru ministra sprawiedliwości nad działalnością sądów" - mówił.
Sędzia Zubik uznał, że ustawowe uprawnienie ministra sprawiedliwości do regulowania rozporządzeniem liczby sądów wkracza w trójpodział władzy. "Separacja władzy sądowniczej jest wyraźnie zaznaczona w konstytucji" - mówił, uzasadniając swe zdanie odrębne. Przywołał w tym kontekście wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Porównując ustrój sądów powszechnych z sądownictwem administracyjnym (ma odrębną ustawę), Zubik zauważył, że sądy administracyjne tworzy nie minister rozporządzeniem, a prezydent RP (przy kontrasygnacie premiera), ale nie na podstawie własnego uznania, a tylko na wniosek prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego. "Sądownictwo administracyjne to dobry przykład wyważenia uprawnień prawotwórczych i organizacyjnych. (...) To daje wyższy standard ochrony niezależności sądów i niezawisłości sędziów" - ocenił.
Zobacz ogłoszenie wyroku
