Pakt fiskalny wymusza większą dyscyplinę w finansach publicznych, zwłaszcza w państwach eurolandu. Ustanawia on nowe, bardziej automatyczne sankcje za łamanie dyscypliny, w tym nowej reguły wydatkowej.
Debaty ws. podpisanego przez Donalda Tuska w 2012 r. paktu fiskalnego domagali się m.in. posłowie PiS. - Pakt fiskalny jest zły i błędny, zarówno z punktu widzenia prawa europejskiego, jak i z punktu widzenia prawa polskiego, jak i z punktu widzenia polskiego interesu w UE - ocenił poseł PiS Krzysztof Szczerski, którego zdaniem pakt fiskalny jest „pierwszym dokumentem, który formalnie sankcjonuje rozpad UE, a nie ma temu rozpadowi zapobiec”. - To jest pakt, który jest pisany jak akt kapitulacji wobec kryzysu w strefie euro, w którym państwa poddają się wyłącznie obowiązkom, nie zyskując w zamian żadnych praw - mówił Szczerski.