Miejskie struktury SLD w Starachowicach dotychczas liczyły 80 osób. O swoim odejściu działacze SLD poinformowali dzień po ogłoszeniu wyroku skazującego prezydenta Wojciecha B. na 3,5 roku więzienia za przyjmowanie łapówek i mataczenie.
- My ludzie lewicy chcemy zaprotestować przeciwko nikczemnemu potraktowaniu naszych kolegów radnych miejskich Roberta Sowuli i Marcina Pochecia. Wyrzucenie ich z naszej organizacji dotknęło nas osobiście (…). Uważamy, iż dystansowanie się radnych i konstruktywna krytyka prezydenta Wojciecha B. była słuszna i dobrze świadczyła o praworządności i transparentności naszej organizacji partyjnej - napisano w oświadczeniu byłych członków starachowickiego SLD.
Radni miejscy Sowula i Pocheć zostali wykluczeni ze struktur SLD za poparcie referendum w sprawie odwołania prezydenta Wojciecha B., którego głównym inicjatorem było starachowickie PiS. To stało się jednym z zarzutów, jakie postawiły Sowule i Pochecie władze starachowickich struktur SLD. Na ich czele stoi wiceprezydent Starachowic Sylwester Kwiecień, który przestałby rządzić miastem, jeśli odbywające się w sierpniu referendum miałoby wystarczającą frekwencję.