- Do końca tej kadencji fundusz nagród dla Prezydium Sejmu jest zamrożony i go nie ma - powiedziała Kopacz dziennikarzom. Zapowiedziała, że swoją nagrodę przekaże na cele charytatywne, m.in. dla hospicjum w Pucku.
Burza wokół nagród dla Prezydium Sejmu wybuchła po tym, gdy „Super Expres” napisał, że marszałek i wicemarszałkowie Sejmu otrzymali nagrody za 2012 rok - łącznie 245 tys. zł.