Minister sprawiedliwości pod koniec września 2012 r. odwołał Milewskiego z funkcji prezesa sądu w związku z opisaną przez „Gazetę Polską Codziennie” rozmową sędziego z osobą podającą się za pracownika kancelarii premiera. W rozmowie tej Milewski prosił o instrukcje, czy przyspieszać posiedzenie sądu ws. aresztu Marcina P., prezesa Amber Gold. i umawiał się na spotkanie z szefem rządu Donaldem Tuskiem.
W związku z tym działający przy KRS rzecznik dyscyplinarny dla sędziów sądów powszechnych prowadzi postępowanie wyjaśniające. Niezależnie od decyzji KRS, która zwróciła się do niego o przeprowadzenie takiego postępowania, prosił o to także minister Jarosław Gowin.
Dotychczas Milewski przedkładał zwolnienia lekarskie i nie mógł być wezwany. Jak powiedział dziś rzecznik dyscyplinarny, sędzia Marek Hibner, termin przesłuchania ustalono na 24 stycznia.
Zgodnie z procedurą po zakończeniu postępowania wyjaśniającego rzecznik albo rozpocznie postępowanie dyscyplinarne, albo odmówi jego wszczęcia. Przed tą decyzją chce jednak przesłuchać samego Milewskiego. Wcześniej rzecznik zapowiadał, że jeśli Milewski nie zakwestionuje rzetelności nagrania rozmowy z osobą podającą się za pracownika kancelarii premiera, to niezwłocznie zapadnie decyzja, czy wszczynać postępowanie dyscyplinarne, czy tego odmówić.
Niezależnie od postępowania rzecznika dyscyplinarnego trwa śledztwo poznańskiej prokuratury w sprawie ewentualnego przekroczenia uprawnień przez sędziego Milewskiego. Zawiadomienie do prokuratury o prowokacji i płatnej protekcji (czyli powoływaniu się na wpływy w instytucjach państwowych przez osobę podającą się za pracownika KPRM) złożył również sam Milewski. Śledztwo wszczęto, prowadzi je prokuratura w Zielonej Górze. Milewski został tam już przesłuchany jako świadek.