Jak tłumaczy poseł Duda w rozmowie z „Faktem”, powstanie takiej komisji teraz może być spowodowane pogorszeniem sytuacji w Polsce. - Może nawet zrobiono badania, z których wynika, że jednak większość społeczeństwa ma bardzo poważne wątpliwości co do przyczyn katastrofy, a raport Millera to blamaż rządu. W związku z tym postanowiono podjąć nowe działania propagandowe przy wykorzystaniu sprzyjających rządowi mediów, żeby wbijać z powrotem społeczeństwu do głowy, że samolot stracił skrzydło po zderzeniu z brzozą, że piloci popełnili błąd – wyjaśnia Duda.
Parlamentarzysta PiS wskazuje na brak dowodów, potwierdzających tezy tzw. „raportu Millera”. - Poza mówieniem „nie, nie, nie, to nieprawda” nie widziałem żadnych poważnych komentarzy odnoszących się do badań przeprowadzonych przez zespół posła Macierewicza. Co więcej, nie mam żadnej wiedzy o tym, żeby zostały opublikowane jakieś ekspertyzy, które uzasadniają tezę raportu Millera! - podkreśla polityk.
- Ten zespół niczego nie wyjaśni. I nie ma się co łudzić – stwierdza Andrzej Duda.
Specjaliści i naukowcy z Polski oraz z zagranicy wielokrotnie prezentowali dowody obalające kłamstwa komisji Millera, w której zasiadał Maciej Lasek. Do najbardziej kompromitujących manipulacji tej komisji należało stwierdzenie, że w kokpicie Tu-154 znajdował się w chwili katastrofy gen. Andrzej Błasik. Pełną listę najważniejszych kłamstw komisji Millera opublikowało w październiku 2012 r. "Nowe Państwo". Zachęcamy do lektury tego tekstu, dostępnego w całości na stronie miesięcznika.