- Korupcja to patologia rzutująca na życie społeczne, polityczne i gospodarcze. Postuluje się rozszerzenie odpowiedzialności karnej za zachowania korupcyjne, które przybierają najróżniejsze postaci, również takich jak upominek czy prowizja - mówił prokurator Przemysław Nowak. Jak podkreślił, obrona kardiochirurga powoływała się na zwyczaj jako powód uwolnienia od odpowiedzialności karnej - że były to upominki z wdzięczności. - To bardzo kontrowersyjne - ocenił oskarżyciel.
- Kwiaty albo bombonierka po operacji - budziłoby sprzeciw karanie za coś takiego. Ale dowód wdzięczności w publicznych placówkach opłacanych z naszych podatków w ogóle nie powinien mieć miejsca. Każdy taki upominek demoralizuje, wprowadza podział na dwie kategorie pacjentów - przekonywał prokurator.
Jednocześnie prokurator podkreślił, że wprowadzenie przez dr. G. nowych zasad prowadzenia kliniki, polegających m.in. na zwiększeniu rygorów higienicznych, ograniczeń odwiedzin i zwiększenia dyscypliny pracy doprowadziło do zwiększenia liczby zabiegów i konsultacji kardiochirurgicznych. Skutkowało to jednak - jak mówił Nowak - arbitralnością decyzji ordynatora, kogo przyjąć, a kogo nie. Pogorszyło też atmosferę pracy i wywołało oskarżenia o mobbing.
Zobacz relacje z sądu
