Biznesmen twierdził, że afera gruntowo-przeciekowa (chodziło o wyciek informacji na temat operacji CBA wobec podejrzewanych o korupcję urzędników resortu rolnictwa) nie zaszkodziła jego wiarygodności. Dopiero programy, w których opisano rolę funkcjonariuszy służb specjalnych w jego firmach oraz to, że w latach 80-tych Krauze objęty był dochodzeniem w sprawie gangu Nikodema S. ps. „Nikoś”, negatywnie wpłynęły na jego reputację.
- Wiarygodność pana Krauzego legła w gruzach wcześniej, gdy ujawniono jego rolę w aferze i kiedy w rozmowach wysokich funkcjonariuszy państwa językiem grypsery określano go jako „grubego Rycha” albo „najlepszego płatnika” - przypomniała red. Gargas. Opisała, jakie informacje posiadali dziennikarze ”Misji” na temat Krauzego, m. in. że kilkanaście razy kontaktował się w 2007 r. z wdową po „Nikosiu”.
Krauze żąda kary 1 miliona złotych dla Anity Gargas i TVP. W piątek sędzia Agnieszka Matlak odrzuciła wszystkie wnioski dowodowe obrony i zapowiedziała ogłoszenie wyroku 10 października.
