Kilka miesięcy temu pomimo zasiadania w ławach poselskich była sportsmenka reklamowała narciarską szkołę swojego imienia w Witowie. Parlamentarzystka tłumaczyła wówczas, że współpracę ze stacją narciarską rozpoczęła, zanim została posłanką.
– Z opinii wynika, że mogę wykorzystywać swój wizerunek, o ile nie powołuję się przy tym na mandat poselski. Mój mąż ma prawo do prowadzenia działalności, a ja użyczam swojego wizerunku jako sportowiec, a nie polityk – tłumaczy posłanka PO w rozmowie z tvp.info.
- Uważam, że to nieetyczne. Dzięki byciu posłem jest się osobą znaną. To wykorzystywanie funkcji publicznej w celu promowania interesów rodziny - alarmuje prof. Antoniego Kamińskiego z Instytutu Studiów Politycznych PAN, jeden z założycieli Transparency International Polska.
